2011
ROGALINEK
Ponad 20 osób - członków i sympatyków wraz z rodzinami - spotkało się w niedzielne południe na placu w Rogalinku. Twardzielom z nad rzeki i jezior przyszło podjąć rywalizację bez wędek z ... liściami.


Przyznam, że niecodzienny to widok - top speców od bolasów i sandaczy może się spotkać bez sprzętu, nie nad wodą i poświęcić swój czas dla Klubu i jego integracji. Bardzo miło było widzieć w naszym towarzystwie rodzinę o mega wielkich tradycjach w wędkarstwie wyczynowym ( w ich żyłach płynie kopra z melasą, a ścięgna mają z fluokarbonu i kevlaru ) - trzymam za słowo - od nowego sezonu po "jasnej stronie mocy".


Choć bardzo odmienne od zawodniczej orki, to jakże pozytywne emocje towarzyszyły podczas tego spotkania. Takie zwykłe, suche liście "sklajają" Nas jeszcze lepiej niż klej do zanęty. Widok grupy, która na chwilę prostuje się od grabi, robi tęgi łyk zimnego piwa i wspomina jakąś chwilę nad wodą, króra warta była zapamiętania jest poprostu bezcenny.



I dym, którym jeszcze ciuchy pachną w domu kilka dni ... Stronę gastronomiczną zapewniła ... świnka z Rogalinka Było też słodkie od żony wiceprezesa i browarek od Klubu. Frajdę miały też dziaciaki - te małe i te duże.

I kiedy została nas już mała grupka, tak sobie pomyślałem: Drogi Marcelku ! Ten puchar od Okręgu dla NAJLEPSZEGO KLUBU SPINNINGOWEGO w 2011 ROKU nie był za okonie, szczupaki, punkty, itp. Ten puchar był za całokształt działań jakie Szczupak Rogalinek prowadzi od niemal 15 lat, za idee, za prace z młodzieżą, za pogodę ducha Prezesa i za spotkania takie jak to przy ognisku.

Mam nadzieję, że na Znanieckiego podczas wręczania pucharów, będąc już mocno "spuchnięty" i przełykając nerwowo ślinę, poczułeś się choć trochę tak źle jak MY, kiedy z kilkoma Prezesami przegłosowałeś ( nieskutecznie ) brak dotacji dla Szczupaka za zdobycie GP 2009. No i Twój pomysł z jedną ( stałą w składzie) 3 - osobową drużyną na wszystkie GP Okręgu 2012 jest strzałem w kolano - no chyba, że oprócz Genia i Sławka jeszcze się ktoś zbuntuje w Nurcie.
Kończąc ten przydługi wywód, bardzo dziękuję wszystkim przybyłym. Postać z Wami przy ogniu w dymie to była prawdziwa przyjemność.

Więcej zdjęć w galerii.
Marcin Nowik
fot. K.Juskowiak , M.Nowik
ODRA
W pierwszy weekend września Klubowicze Szczupaka spotkali się nad Odrą w miejscowości Klenica. Niski stan Odry i słoneczna pogoda z pierwszymi oznakami jesieni powitały Nas nad brzegiem rzeki.

Bez spinki i zawodniczego nadęcia szykujemy sprzęt oraz przynęty. Postanawiamy nagrodzić drobnymi upominkami łowców największych ryb w poszczególnych gatunkach.

Ta namiastka zawodów odbędzie się w formule C&R, nie trzeba nawet fotografować ryby z marką w tle - wystarczy powiedzieć jaka długość. Rozchodzimy się po miejscówkach.

Niska i brudna woda nie sprzyja połowom - łowimy głównie okonie, jest kilka kleników i krótkich szczupaczków. Na troczek Kuba łowi sandaczyka. Po łowieniu czas na posiłek - kiełbacha z ogniska i ogórasy MADE IN PREZES smakują wyśmienice. Z resztą atmosfera była świetna co jeszcze lepiej Nas zintegrowało.

Po zaspokojeniu głodu wręczone zostają upominki - woblery ufundowane przez Zarząd Klubu i firmę PITER-FISHING. Jeszcze kilka pamiątkowych zdjęć i pora wracać nad Naszą Rzekę. A nad Odrą spotkamy się niebawem i "wyrównamy" rachunki z tutejszymi potworami.

Więcej zdjęć w Galerii.
Marcin Nowik
2009
W roku 2009 Klub "Szczupak Rogalinek" zorganizował dwa spotkania Klubowe. Pierwsze to wspólna integracja z Klubem "Przykosa Kórnik" nad Wartą w Radzewicach 11 października. Łowienie plus gastronomia umocniły (chciałoby sie powidziec spółdzielniane ) partnerskie stosunki w/w Klubów.

Drugim spotkaniem członków Klubu było porządkowanie placu, który został Klubowi udostępniony przez Panią Sołtys i Koło Gospodyń Wiejskich podczas zawodów "Szczupak Warty".
Pomoc w porządkach niezawodnie zaoferował Klub "Przykosa Kórnik" wraz z Prezesem Jurkiem Olejniczakiem. Po uporządkowaniu placu, przy kiełbaskach i piwku w koleżeńskiej atmosferze trwały wędkarskie opowieści ...


Więcej fotek z tych spotkań znajdziecie w Galerii.
|